//Alternatywne zakończenie “Beetlejuice”

Alternatywne zakończenie “Beetlejuice”

Słynna makabreska Tima Burtona obchodzi w tym roku swoje 30-lecie. Z tej okazji jeden z jej scenarzystów, Larry Wilson, zdradził, jak tak naprawdę miał zakończyć się „Sok z żuka”.

„Beetlejuice” był kamieniem milowym w karierze Tima Burtona, wyznaczył jego unikatowy styl będący mieszanką czarnego humoru, groteski, turpizmu i klimatu grozy. Obraz przyczynił się też do zatrudnienia Michaela Keatona do roli Batmana oraz był jednym z pierwszych filmów, w których wystąpiła nastoletnia wówczas Winona Ryder. Wszystko to (w połączeniu z mocno pokręconą historią) sprawiło, że opowieść o małżeństwie, które próbuje poradzić sobie w pośmiertnej rzeczywistości, osiągnęła rangę filmu kultowego, który po 30 latach wciąż ma grono zagorzałych wielbicieli. Czy „Sok z żuka” miałby na to szanse, gdyby skończył się zupełnie inaczej?

Zanim film Tima Burtona trafił na ekrany kin w 1988 roku, był kilkukrotnie przepisywany. Za pierwotny scenariusz odpowiadał Michael McDowell. Później trafił on w ręce Larry’ego Wilsona, a także Warrena Skaarena. Podczas licznych zmian w tekście, w pewnym momencie pojawił się pomysł na zakończenie zupełnie różne od tego, które do dziś uwielbiają fani Burtona.

Przypomnijmy, że „Sok z żuka” kończy słynna scena, w której Winona Ryder w roli Lydii, unosząc się w powietrzu, tańczy z powodu dobrej oceny z matematyki w rytm piosenki „Jump in the Line”, podczas gdy tytułowy bohater dostaje nauczkę za oszustwa w pośmiertnej poczekalni.

W wywiadzie udzielonym niedawno, Larry Wilson zdradził, jak miała wyglądać o wiele bardziej mroczna, finałowa scena:

Naszym pierwszym zakończeniem była Lydia, która umiera w pożarze i dzięki temu może dołączyć do Barbary i Adama w ich życiu po śmierci. Kilka osób powiedziało nam jednak – „Czy naprawdę sądzicie, że to dobry pomysł? Czy naprawdę taki przekaz chcecie skierować do wszystkich nastolatków na świecie? Zgińcie w pożarze? Wiec, tak, początkowo miało być mroczniej.

Czy film spotkałby się z tak genialnym odbiorem, gdyby jedna z głównych bohaterek zginęła na koniec w pożarze? I czy faktycznie takie zakończenie zostałoby odebrane jako promowanie śmierci młodych ludzi, bo w pośmiertnym życiu też może być fajnie? Trudno ocenić to po 30 latach, jednak biorąc pod uwagę popularność ostatecznie wybranej finałowej sceny, można stwierdzić, że wszystko skończyło się dobrze. Nie tylko dla Lydii, ale też dla samego filmu.

Choć dzieło Burtona od początku było wielkim sukcesem, nigdy nie doczekało się kontynuacji. Prace nad sequelem rozpoczęto niemal od razu po premierze pierwszej części i jeszcze w 2017 roku wciąż podtrzymywano, że zarówno Tim Burton, jak i Michael Keaton są zainteresowani powrotem na plan czarnej komedii, zaś studio Warner Bros. ogłosiło, że trwają prace nad scenariuszem „Soku z żuka 2”. Nic nie wskazuje jednak na to, że projekt w ogóle ruszył do przodu.

Na razie wiadomo jedynie tyle, że „Beetlejuice” powróci jako musical, który jeszcze w październiku 2018 zadebiutuje na scenie National Theater w Waszyngtonie, a następnie trafi na Broadway.

Czytaj również:  Odnajdź "Serce miłości"