//„Łąki kwitnące purpurą” – recenzja

„Łąki kwitnące purpurą” – recenzja

Jakiś czas temu trafiła do mnie pierwsza część sagi “Spacer Aleją Róż” – “Cień burzowych chmur”. Nie jestem zagorzałą fanką powieści w odcinkach, jednak książka spodobała mi się i jak tylko zobaczyłam, że jest już dostępna druga część, wiedziałam, że muszę przeczytać „Łąki kwitnące purpurą”. I nie zawiodłam się.

Advertisements

Nie jest to literatura wyjątkowo wymagająca, z jakimiś filozoficznymi czy psychologicznymi przemyśleniami, ale Edyta Świętek wykonała kawał dobrej roboty. Jest to dobra powieść obyczajowa z wątkami historycznymi, przenosząca nas do epoki słusznie minionej i przypominająca realia socjalizmu. W tle mamy też intrygujące zagadki, które dodatkowo sprawiają, że czyta się z zainteresowaniem. Mimo iż wydarzenia są przewidywalne, a bohaterowie miejscami nieco schematyczni, jest tu kilka fabularnych niespodzianek, które podwyższają wartość powieści. Dużym plusem jest ukazanie losów postaci na tle społecznych i historycznych wydarzeń. Tym razem to lata stalinizmu i odwilży, z którą część bohaterów wiąże wielkie nadzieje. Co prawda kwestie polityczne opisane są tu nieco schematycznie, bez wnikania w szczegóły, jednak jak dla mnie jest to jedynie niewielki grzeszek pisarki, która zapewne nie chciała odstraszać czytelników, szukających w tej książce po prostu relaksu.

Mamy tu opowieść o rodzinie Szymczaków, którzy stracili swoją ojcowiznę w niewielkiej wsi i musieli wyjechać do Nowej Huty w poszukiwaniu „lepszego jutra”. Do miasta zjeżdża już prawie całe rodzeństwo, które poznaliśmy w pierwszej części sagi. W rodzinnych Pawlicach zostaje tylko mama i jedna z sióstr. Dowiadujemy się wreszcie, który z braci wymierzył sprawiedliwość, kibicujemy cały czas niespełnionej miłości najstarszego z braci oraz nowym związkom. To historia o miłości, przyjaźni i o sile więzi rodzinnych, ale także o silnym instynkcie przetrwania i o tym, jak potrafimy sobie radzić w ekstremalnych okolicznościach. W tak trudnych czasach Szymczakowie próbują zachować godność i wartości, w których zostali wychowani.
Kto czytał „Cień burzowych chmur” zapewne bez wahania sięgnie również po „Łąki kwitnące purpurą”. Natomiast ci, którzy nie znają jeszcze rodziny Szymczaków, zdecydowanie powinni rozpocząć swoją przygodę z sagą od pierwszego tomu. Co prawda Edyta Świętek w drugim tomie na samym początku zarysowuje fabułę poprzedniej powieści, jednak może to być zbyt mało, aby w pełni zrozumieć wszystkie poruszane (i kontynuowane) wątki.

Ocena: 4/6

Edyta Świętek „Łąki kwitnące purpurą”, wydawnictwo Replika, 2017

Advertisements
Czytaj również:  Rozpoczyna się Festiwal Obrazy z Conrada