//Mały zamek na Śląsku

Mały zamek na Śląsku

Neogotycki pałac w Szczytnej tak dobrze naśladuje średniowieczny zamek, iż warty jest bliższego przedstawienia. Położony na malowniczym wzgórzu Szczytnik o wysokości 589 m powszechnie nazywany jest zamkiem. Niestety, turyści nie mogą go zwiedzać, ponieważ w większej części mieści ośrodek dla ludzi upośledzonych umysłowo.

 

Reklama

Można jednak przejść się otwartą ścieżką przy bocznym skrzydle zamku przez bramę z dwiema wieżyczkami, a przede wszystkim nasycić wzrok widokiem tzw. Obniżenia Dusznickiego ze specjalnego punktu widokowego na skałach. Można też zobaczyć kaplicę zamkową, ale jest ona zupełnie nieciekawa.

Obiekt zbudowano na planie prostokąta z jedną wieżą cylindryczną i kilkoma czworobocznymi. Otoczono go murami z blankami na których stały niegdyś armaty. Ściany budowli grube jak w prawdziwym zamku, a wjazd prowadził przez most zwodzony. Całość posiada wiele detali neogotyckich takich jak machikuły, obramowania okienne, portale. Wnętrza urządzono z wielkim przepychem, wyeksponowano w nich motywy rycerskie i myśliwskie. Pałac był bowiem pomyślany jako rezydencja myśliwska i szczególnie w lecie tętnił życiem. Gości było wtedy zawsze wielu a gospodarze dbali aby niczego im tu nie brakowało.
Budowę zamku nazwanego Leśna Skała (Waldstein) rozpoczął w roku 1827 Karol Leopold von Hochberg. Zatrudnił dla tego celu znanego architekta Karla Schinkla. Wcześniej na miejscu tym znajdował się fort pruski zbudowany w 1790 r. (zburzono go 18 lat później). Po śmierci Hochberga w 1843 r. wspaniała rezydencja stała sięwłasnością jego siostry, która szybko ją sprzedała.

Kolejni właściciele zmieniali się bardzo szybko, aż w 1860 r. kupili ją bracia Rohrbachowie. Córka jednego z nich Helena Klein wraz z mężem przeprowadziła gruntowny remont. Powstała wtedy kaplica, początkowo przeznaczona tylko dla mieszkańców zamku. Na początku XX w. obiekt udostępniono turystom, którzy mogli m.in. zobaczyć grobowce pod kaplicą. W czasie I wojny światowej jeden z dzwonów z kaplicy przetopiono na armaty. W 1929 zamek przejęło Zgromadzenie Misjonarzy św. Rodziny Prowincji Niemieckiej. W czasie II wojny światowej zamek zajął Wehrmacht i urządził tu luksusowy wojskowy ośrodek rehabilitacyjny. W 1945 roku Armia Sowiecka miała tu swój sztab, ale nawet po jej odejściu pozostało jeszcze wyposażenie i ozdoby w postaci poroży oraz zbroi rycerskich. W latach pięćdziesiątych doszło do bandyckiego włamania. Sprofanowano groby, krypta kapliczna została więc zamurowana na blisko 30 lat. W tym okresie w pałacu mieściło się prewentorium dziecięce. Później przekazano go Państwowemu Domowi Pomocy Społecznej, a niewielką część ojcom Misjonarzom Świętej Rodziny.

 

Czytaj również:  Panorama Racławicka