//“Psychoza” – mistrzowska zabawa Hitchcocka

“Psychoza” – mistrzowska zabawa Hitchcocka

“Psychoza” w reżyserii Alfreda Hitchcocka to jeden z najsłynniejszych filmów w historii kinematografii. Powstał w 1960 roku, przez 45 lat cieszy się niezmiennie wielkim zainteresowaniem. Niektóre sceny (np. pod prysznicem), muzyka, lub kreacja aktorska A. Perkinsa weszły do kanonu kina światowego.

Reklama

Sfrustrowana młoda kobieta z Phoenix nazwiskiem Marion Crane (Janet Leigh) uważa, że należy się jej od życia więcej niż podrzędna praca biurowa i wieczne kłopoty finansowe. Okazja na odmianę losu nadarza się, kiedy szef Marion powierza jej 40 000 $. Pod wpływem impulsu dziewczyna kradnie pieniądze i ucieka z nimi do swojego ukochanego w Kalifornii. Podczas długiej podróży z Arizony bohaterkę dopada zmęczenie. Marion zjeżdża z trasy by zatrzymać się na noc w położonym na uboczu motelu. Okazuje się, że jest tu jedynym gościem. Prowadzący zajazd przystojny Norman Bates (Anthony Perkins) wydaje się sympatycznym, choć trochę nieśmiałym młodym człowiekiem – w rzeczywistości jednak chłopak skrywa mroczna tajemnicę…

Hitchcock, tworząc filmy, skupiał się na tym, by zaskoczyć i trzymać widza cały czas w napięciu. Pierwsze 40 minut jest wstępem do rozpoczęcia właściwej historii. Reżyser założył, że każdy człowiek może być mordercą. Norman Bates jawi się jako spokojny, niezagrażający niczemu mężczyzna. Upewniają nas o tym niektóre wypowiedzi (np. bezpośrednia samego Normana: “moja twarz widocznie wzbudza zaufanie” lub pośrednia kwestia policjanta, który doradza Marion przenocowanie w motelu, gdyż tam będzie bardziej bezpieczna). Jednak zakończenie ujawnia, że ukrywa on mroczną tajemnicę i cierpi na rozdwojenie osobowości.

By podkreślić dwoistość bohaterów, w pomieszczeniach umieszczono wiele luster, w których odbijają się postacie. Cała przestrzeń w tym obrazie zbudowana jest głębinowo. We wszystkich scenach oprócz pierwszego planu, zawsze jest i drugi niepełny, co służy skierowaniu uwagi na to, co jest ukryte, niewidoczne (w prawdziwym życiu jak i w psychice człowieka), podkreśla, że nie wszystko, co widzimy jest zgodne z prawdą, że zawsze kryje się drugie dno.

W “Psychozie” dużą role odgrywa dźwięk. Muzyka wzbudzająca niepokój, wraca za każdym razem, gdy bohaterzy są w niebezpieczeństwie, w scenach morderstw itd. Mocno oddziałująca muzyka jest skontrastowana z całkowitą ciszą, która, użyta w odpowiednich momentach, zwiastuje pewne zagrożenie. Film jest raczej oszczędny w dialogach. Prowadzone rozmowy zawierają najważniejsze informacje.

“Psychoza” jest arcydziełem jeśli chodzi o suspens w filmie. Reżyser tak kształtuje sceny, by budowały napięcie. Przykładem są chociażby najsłynniejsza scena – pod prysznicem. Spokojna muzyka, nieruchoma kamera, umieszczona przy ścianie, przez co widzimy całą przestrzeń (prysznic, zasłonę). Dzięki oświetleniu spostrzec można cień postaci wchodzącej powoli do łazienki, muzyka zmienia się na pełną grozy. Jedynie widz wie, że ktoś wszedł do pomieszczenia. Długie ujęcie zostaje zastąpione wieloma krótkimi (nie widać bezpośrednio zadawanych ciosów – zastępują je zbliżenie ust dziewczyny, noża i rękawa mordercy, krwi w wannie itd.) pociętymi ostrym montażem. Gdy dziewczyna nie żyje, opada w zwolnionym tempie na podłogę. Widzimy spływającą krew do kratki ściekowej, po czy następuje przenikanie obrazu. Kamera skierowana jest na nieruchome oko kobiety. Następnie znów zastosowane są długie ujęcia – wyjazd kamery z łazienki – zbliżenie na gazetę z pieniędzmi – pośrednią przyczynę śmierci, w tle za oknem widać dom, gdzie mieszka morderca – bezpośrednia przyczyna śmierci…

„Psychoza” to podskórny lęk, niewytłumaczalne napięcie, dostrzegalne na każdym kroku zagrożenie. Oglądając ten film po prostu wiemy, że wydarzy się coś złego, a – jak później się okazuje – zło czaić się może dosłownie wszędzie.

To naprawdę nietypowy obraz – główna protagonistka jest przecież uśmiercana w pierwszej połowie filmu. Gdy znika z ekranu, widz musi znaleźć inną postać, z którą mógłby się identyfikować. Pada na Normana Batesa, chłopaka, który znajduje zwłoki Marion i, myśląc, że morderstwo jest dziełem jego matki, zaciera po niej ślady. Jest w tym filmie scena, w której spycha samochód kobiety do stawu – auto nie chce jednak zatonąć i Norman jest bardzo zaniepokojony. Gdy samochód w końcu znika pod wodą, widać na jego twarzy ulgę i radość; my zaś… cieszymy się razem z nim. Mimo że zdajemy sobie sprawę z winy chłopaka, kierujemy w jego stronę sympatię. To kluczowy dla odbioru całego filmu zabieg, którym Hitchcock pokazuje swój wielki kunszt. On naprawdę potrafi zręcznie prowadzić widza przez historię, tak, aby ten miał z niej jak najwięcej pożytku (i, co tu dużo mówić – przyjemności).

„Psychoza” wielokrotnie wyróżniana była przez Amerykański Instytut Filmowy. W opublikowanej w 2007 roku liście najwybitniejszych dzieł w historii kina, film ten znalazł się na wysokim 14 miejscu. Wygrał natomiast ranking najlepszych thrillerów wszech czasów, wyprzedzając takie tytuły jak „Szczęki”, „Egzorcysta” czy „Milczenie owiec”. Jest to z pewnością wizytówka Hitchcocka i jeden z najlepiej kojarzonych na świecie filmów. Miał on olbrzymi wpływ na przemysł filmowy, dając inspirację dla rozwijanego w latach 70. i 80. gatunku slasherów oraz będąc obiektem interpretacji wielu późniejszych twórców. Można też śmiało stwierdzić, że cytowana do dziś przez wszelkie media scena pod prysznicem stała się zjawiskiem popkultury

 

Czytaj również:  Westworld - serial uroczo powolny

Reżyseria: Alfred Hitchcock
Scenariusz: Joseph Stefano
na podstawie powieści Roberta Blocha
Muzyka: Bernard Herrmann
Zdjęcia: John L. Russell
Montaż: George Tomasini
Producent: Alfred Hitchcock

Obsada:
Anthony Perkins jako Norman Bates
Janet Leigh jako Marion Crane
Vera Miles jako Lila Crane
John Gavin jako Sam Loomis
Martin Balsam jako Milton Arbogast
John McIntire jako Szeryf Al Chambers
Simon Oakland jako Dr Fred Richmond
Alfred Hitchcock jako mężczyzna w kowbojskim kapeluszu