//Stary świntuch z kieliszkiem

Stary świntuch z kieliszkiem

Charles Bukowski całe życie zabiegał o to, by być słynnym pisarzem pijakiem. Po śmierci stał się amerykańską pijaną legendą. Pisał, że chce dożyć 80-tki, by móc posuwać osiemnastolatki jako sposób na oszukiwanie śmierci. Dożył 73 lat.

Advertisements

Chociaż do celu zabrakło mu siedmiu lat, to i tak seksu, pomimo wyjątkowej brzydoty, nie uprawiał mało. Seks, picie i hazard to ulubione rozrywki pisarza. Pijacka literatura Bukowskiego to spojrzenie na prawdziwy świat bez cenzury. Brak tu zawrotnej kariery, którą osiąga się przed trzydziestką. Nie znajdziecie w niej poukładanej i pełnej miłości rodziny. Zamiast tego mamy morze alkoholu, obstawianie wyścigów konnych i przypadkowy seks z różnymi kobietami – zarówno pijaczkami, jak i miłośniczkami prozy, które chciały zaliczyć ulubionego pisarza.,

Każdy z biografów Bukowskiego jest zgodny, że dzień, w którym młody (miał 27 lat) pisarz poznał starszą o 10 lat Jane Cooney Barker, był kluczowym momentem jego biografii i twórczości. Lekko zwariowana alkoholiczka, cierpiąca na łagodną schizofrenię, która porzuciła dwoje dzieci i włóczyła się po tanich barach, była pierwszą prawdziwą kochanką Bukowskiego, miłością jego życia. Trudno ich związek uznać za spokojny i udany. Przez ciągłe zdrady Jane zazdrosny poeta wielokrotnie lądował w areszcie za przemoc domową i pijaństwo w miejscach publicznych. To jednak Jane, a nie jego późniejsze żony i kochanki, stała się pierwowzorem kobiet jego wierszy i powieści.

Urodził się 16 sierpnia 1920 w Andernach jako Heinrich Karl Bukowski. Wychowany w biednej rodzinie niemieckich imigrantów, nie miał lekkiego dzieciństwa. Ojciec go katował (przez co na zawsze został negatywnym bohaterem jego tekstów), a matka ignorowała. Na domiar złego natura obdarzyła Charlesa brzydką twarzą trolla, jak mawiał, poszatkowaną ropnymi wypryskami (dlatego przez całe dorosłe życie nosił zarost).

Choć był bystrym dzieciakiem, skończył zaledwie liceum, o studiach nie było mowy. Potem bywało różnie. Zapisał się do paranazistowskiej organizacji tylko po to, by w aktach wandalizmu wyładowywać własną frustrację. W 1944 roku znalazł się w armii, odsłużył swoje, a w końcu trafił na amerykańskie ulice.

Czyścił tory kolejek i metra ze szczurów. Był listonoszem, sortował listy, sprzedawał buty, pracował jako dziennikarz i felietonista (jego zjadliwe teksty drukowane w niezależnej prasie opublikowano w tomie „Zapiski starego świntucha”). Jako pisarz debiutował w wieku 24 lat opowiadaniem „Aftermath of a Lengthy Rejection Slip”. Już wtedy był alkoholikiem zamawiającym podłe trunki w podłych barach, nałogowym hazardzistą, a do tego – mimo paskudnej aparycji – erotomanem. Chociaż jego pierwsze teksty spotkały się z ciepłym przyjęciem czytelników, na prawdziwą sławę musiał czekać ponad trzy dekady. Czasu nie marnował, zdobywał kolejne doświadczenia i kolejne tematy do tekstów, upijając się w złych miejscach i spotykając złe kobiety.

Przez całe życie wierny alkoholowi zmarł w 1994 roku nie z przepicia (jak jego muza Jane), ale na białaczkę zbyt późno zdiagnozowaną.

Bez Bukowskiego nie byłoby kultowego serialu „Californication”. Bo przecież grana przez Davida Duchovnego postać pisarza Hanka Moody’ego wzorowana jest na Charlesie Bukowskim, zaś fabuła serialu zainspirowana jest jego powieścią „Kobiety”

Advertisements
Czytaj również:  Miłosz - pesymista ekstatyczny