//„Zejście do piekła” – recenzja

„Zejście do piekła” – recenzja

Leszek Adamczewski to instytucja – ten dziennikarz i pisarz, zajmujący się głównie tematyką historyczną, napisał ponad dwadzieścia książek, większość z nich dotyczyła wydarzeń wokół II wojny światowej. „Zejście do piekła. Od Niederschlesien do Dolnego Śląska” poświęcona jest tajemnicom Dolnego Śląska w czasach niemieckiej okupacji i tuż po nich.

Advertisements

Książka to zbiór bardzo dobrze udokumentowanych i opisanych przez dziennikarza historii, które działy się na terenie Dolnego Śląska za niemieckiej okupacji. Wraz z Adamczewskim zwiedzamy więc zakątki obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, poznajemy kulisy ucieczki jeńców ze Stalagu w okolicach Żagania, dowiadujemy się, kim była Hanna Reitsch, odkrywamy hitlerowski „żłobek” w Wąsoszu. Czytamy też o skarbach w twierdzach Kłodzka i Srebrnej Góry, o bombach podkładanych przez polskich bojowników na dworcach kolejowych, zaglądamy do podziemi Rzeszy.
„Zejście do piekła…” to dwadzieścia cztery pasjonujące opowieści o tajemnicach Dolnego Śląska. Pisarz przybliża nam też niektóre miasta za czasów Hitlera, jak np. Jelenią Górę, Legnicę czy Wrocław. Dbałość o szczegóły i prawdę historyczną jest tutaj naprawdę imponująca, na końcu książki mamy nawet „ściągę” w postaci niemieckich nazw miejscowości i ich polskich odpowiedników.

Publikacja Leszka Adamczewskiego to zbiór sensacyjnych i nierzadko dramatycznych historii z dziejów Dolnego Śląska w okresie drugiej wojny światowej i pierwszych miesięcy powojennych. Jak zawsze autor sięgnął po bogatą literaturę, źródła, archiwalia, stare gazety i niejednokrotnie swoje dawne artykuły, które ponownie analizuje. Dziennikarz w każdym z opisywanych miejsc był wielokrotnie, wszystko dokładnie zbadał, sfotografował, dotarł do unikalnych materiałów historycznych na temat miejsc i ludzi, których nam próbuje przybliżyć. Nie jest to beletrystyka, język całości jest bardzo profesjonalny, rzeczowy, rzadko kiedy pisarz pozwala sobie na powieściowe narracje. Bo też nie musi – opisywane przez niego wydarzenia są tak sensacyjne, że tylko życie mogło napisać takie scenariusze.

Książka jest pasjonującą lekcją historii i każdy, kto chce wzbogacić swoją wiedzę na temat hitlerowskich działań wojennych bądź też samego rejonu Dolnego Śląska, na pewno się nie zawiedzie, jeśli sięgnie po „Zejście do piekła. Od Niederschlesien do Dolnego Śląska”. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy samego wydania – Adamczewski zadbał o bogatą dokumentację fotograficzną każdego z opisywanych miejsc, aż prosi się o wyeksponowanie ich, chociażby na jakimś kredowym papierze, w wysokiej rozdzielczości. Tymczasem większość zdjęć jest czarno-białych, zlewających się z tekstem, nie oddających ani powagi opisywanych zdarzeń, ani uroku uwiecznianych miejsc. Jak dla mnie książka sporo na tym traci.

Ocena: 5/6

Leszek Adamczewski, „Zejście do piekła. Od Niederschlesien do Dolnego Śląska”, wyd. Replika, 2015

Advertisements
Czytaj również:  Mroczna wieża na straży wszechświata